sobota, 4 stycznia 2014

Jest nadzieja.

I znowu powinnam przeprosić, jak tak dalej pójdzie to większość moich postów będzie tak wyglądać. Pewnie w oczach czytelników zostałam spisana na straty, bo przecież podstawą bloga jest systematyczność. Pewnie myślicie, "ona się do tego nie nadaje". Może i to prawda, ale bardzo mi na tym zależy. Chyba muszę  potraktować to miejsce jaką deskę ratunku dla siebie. Ponieważ potrzebowałam pomocy, pomocy, którą udzielić mogę sobie tylko ja sama. Myślę, że blog mi w ty pomoże. Pomoże mi poukładać sprawy w mojej głowie. Przez ostatni czas było tam źle.. Nie wiem już co robić, dlatego muszę przestać starać się wszystko kontrolować. Nawet nie macie pojęcia ile przez ten czas powstało wersji roboczych postów. Ale muszę przestać ! Musze po prostu pisać.. Po prostu żyć.


Może ten tekst jest dla Ciebie niezrozumiały ? A może rozumiesz go jak nikt inny ?

Chociaż nie wierzę w zmiany nadchodzące z Nowym rokiem, bo to tylko data, chciałabym rozpocząć niektóre sprawy na nowo, chciałabym aby był rokiem zmian, wiem, że to trudne, ale jest nadzieja.. :)

1 komentarz:

  1. Trzymam kciuki za Ciebie! oby ten rok był inny. Może troche mniej przemyslany a bardziej spontaniczny!!! Pisz! ja chetnie tu wpadne:)

    OdpowiedzUsuń