wtorek, 5 marca 2013

Parada masek, które noszę..

Znalazłam kiedyś pewien artykuł, który zmodyfikowałam na swój sposób, bo bardzo pasował do mnie : 

Nie daj się zwieść. Nie daj się zwieść masce, która noszę. Bo nosze maskę, tysiące masek, które boje się zdjąć. A żadna z nich nie jest mną. Udawanie jest moją drugą naturą. Stwarzam wrażenie, że czuję się bezpiecznie, że nad wszystkim panuję i nie potrzeba mi nikogo. Jednak nie wierz w to. Na zewnątrz wydaję się spokojna, lecz moja twarz to maska.Pod nią niema samozadowolenia i opanowania, kryję się tam prawdziwa ja. Zmieszana, samotna, przestraszona. jednak skrywam to, pospiesznie tworząc maski, za którymi mogę się ukryć. Kontynuuję grę pozorów- z fasada pewności na zewnątrz i drżącym dzieckiem wewnątrz. tak zaczyna się parada masek - błyszczących, lecz pustych. Moje życie staje się polem bitwy. Wszystko co mówię w istocie nic nie znaczy, niema związku z tym co krzyczy we mnie. Nie lubię fałszywych gierek, które prowadzę.
Tkwiąc w przekonaniu o swojej bezwartościowości wznoszę wokół siebie mury ...

1 komentarz: