środa, 6 marca 2013

Krzysztof Kamil Baczyński

                             "Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało
                               Wielkie sprawy głupią miłością."


Zainspirowana tym, że w kinach pojawi się film o Krzysztofie Baczyńskim postanowiłam powrócić do jego poezji, którą kiedyś bardzo ceniłam i przybliżyć trochę jego sylwetkę.

Więc Krzysztof Kamil Baczyński,  pseudonim Jan Bugaj to polski poeta czasu wojny,
żołnierz Armii Krajowej, podharcmistrz Szarych Szeregów, jeden z przedstawicieli pokolenia Kolumbów. Nie lubił chodzić do szkoły, bywał tam rzadko i z tego też powodu miał słabe oceny. Wybuch wojny uniemożliwił mu podjęcie studiów w Akademii Sztuk Pięknych. Marzył o karierze grafika lub ilustratora. Po utworzeniu getta w Warszawie, pozostał z matką po aryjskiej stronie ryzykując, w razie wykrycia żydowskiego pochodzenia, rozstrzelanie na miejscu. Sekcyjny w II plutonie „Alek” 2. kompanii „Rudy” batalionu Zośka AK w stopniu starszego strzelca pod ps. „Krzysztof”, „Zieliński”. Porzucił studia polonistyczne, aby poświęcić się konspiracji i poezji. Twierdził, że jeśli będzie mu to dane, to do nauki powróci. Krzysztof Kamil Baczyński poległ na posterunku w Pałacu Blanka w czasie Powstania Warszawskiego. W powstaniu warszawskim zginęła także żona Baczyńskiego – Barbara Drapczyńska. Odznaczony pośmiertnie Medalem za Warszawę  i Krzyżem Armii Krajowej. Pochowany pierwotnie na tyłach Pałacu Blanka. Po wojnie ciało przeniesiono na Cmentarz Wojskowy na Powązkach.

 "Byliśmy razem w plutonie „Alek”. To był wspaniały chłopak. Sądzę, że przeczuwał, że nie przeżyje tej wojny. Podchodził do wszystkiego z dystansem, był bardzo melancholijny. Melancholijny – to dobre określenie. Komenda Główna proponowała mu pracę w sztabie, ale on chciał do Grup Szturmowych. Powiedział, że chce być w prawdziwym wojsku. Czasem jak siedzieliśmy na dyżurze dwanaście albo dwadzieścia cztery godziny i nudziliśmy się, pisaliśmy razem głupie wierszyki, on zwrotkę, ja zwrotkę."                                                                                                                       
                                                                                              Jacek Karpiński


Łączył tradycję romantyczną z katastrofizmem drugiej awangardy oraz wizjonerstwem symbolicznym. Groza historii sąsiaduje z subtelnymi lirykami miłosnymi, zło świata z gorącym pragnieniem wartości etycznych.

Co do filmu, to jestem go bardzo ciekawa, jednak mam mieszane uczucia, bo wiadomo jakie ostatnimi czasy jest polskie kino... Czekam z niecierpliwością na efekty  !!!

2 komentarze:

  1. Bardzo cenię poezję Baczyńskiego. Jeden z moich ulubionych twórców :) Filmu jest bardzo ciekawa. Na pewno go obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie piszesz bardzo podoba mi się twój styl

    OdpowiedzUsuń