niedziela, 31 marca 2013

Jak to jest z tymi świętami ?





Na wstępie chciałabym wam wszystkim, nielicznym czytelnikom złożyć najserdeczniejsze życzenia, dużo ciepła, nie tylko za oknem, ale też w sercach, miłości, nie tylko tej ludzkiej, ale też Boga , bo chyba to on jest gwiazdą tych świąt, rodzinnej atmosfery, uśmiechu i spełnienia marzeń oraz materiału do rozważań w tych pełnych rozmyślań dniach ! :) 

625699_509552235767837_924573397_n_large

Co to właściwie Wielkanoc ? 

Jak przeciętny polski nastolatek zdefiniowałby Wielkanoc? "No to jest takie święto, co idziemy z jedzeniem do kościoła, później jest lany poniedziałek. Aha ! No i jeszcze są prezenty od zająca !". A co o powiedziałaby nam ciocia Wikipedia ? Według niej  to najstarsze i najważniejsze święto chrześcijańskie upamiętniające Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Nie wydaje się wam, że gdzieś pomiędzy pieczeniem babki, a myciem okien zapomnieliśmy o co w tym naprawdę chodzi ? 

...

564598_10151614314553072_495797187_n_large
Powiedzcie mi zatem co robi "ateista" jedzący poświęcone przez mamusię jajko, grzecznie siedzący razem z rodziną i obchodzący Wielkanoc ? A Jak to jest z "Chrześcijanami", którzy przed Wielkanocą ani razu nie wstąpili do kościoła ? Jak to jest z kobietami robiącymi awantury, że trzeba sprzątać szybciej i gotować więcej, bo goście przyjdą, a nie mającymi czasu pójść do spowiedzi, czy pokazać swoim dzieciom co tak naprawdę świętujemy ? Jak to jest z ludźmi tępo idącymi do kościoła z koszyczkiem, nie wiedząc o co tak naprawdę chodzi ? Czy należysz do nich ?

A więc co tak naprawdę chodzi ? 

J. Duda Gracz-Wniebowstąpienie
A teraz do wszystkich obchodzących to święto, zatrzymajmy się na chwilę, pomyślmy o tym co świętujemy..  Może własnie teraz musimy uświadomić sobie, że to nie tylko zwyczajne święto. I nie będę tu rozpisywać się o tym czym powinna być Wielkanoc, bo chyba właśnie o to chodzi, że każdy sam powinien to  przemyśleć. Co dla ciebie oznacza Zmartwychwstanie Jezusa ? Co dla ciebie oznacza Jego śmierć ? 

Podczas wczorajszej adoracji byłam świadkiem ładnego obrazka, gdy cała rodzina, (matka, ojciec i dwoje dzieci ) po święconce została na chwile w kościele. Klęknęli przy grobie i modlili się, wspólnie, następnie podeszli to krzyża i po kolei całowali głowę Jezusa na nim. Wtedy ojciec wziął najmłodsze dziecko i pokazał mu co ma zrobić... Dla mnie to było piękne. 

A teraz zastanówmy się, czy potrzebujemy takie przykładu ? A może to właśnie my mamy tym przykładem być ? 

Tumblr_mkbhq2ocgq1rogg2ro1_500_large

Ps. Wiem, że notka trochę chaotyczna, ale od serca :)


15 komentarzy:

  1. Jako agnostyczka ateistyczna, mogę powiedzieć, że w moim domu jedynymi elementami, które przypominały mi o Wielkanocy, były ciasta (niestety już pożarte). Do Kościoła nie poszłam, koszyczka nie święciłam. Mojej mamy modlącej się też nie widziałam, choć twierdzi, że jest wierząca. Ogólnie, w moim domu ani Wielkanocy, ani Bożego Narodzenia się nie obchodzi. Aczkolwiek nie powiem, nawet mi marzy się czasami pojechać gdzieś do rodziny, spędzić taki czas razem, bo to chyba właśnie to powinno być najważniejsze w święta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście to także, ale przecież spędzanie razem czasu i świętowanie jest trochę bez sensu jeśli nie wiesz co świętujesz :) Cenię prawdziwych ateistów, bo dam sobie rękę uciąć, że wiele osób uważających się za ateistów nie wie nawet co oznacza Agnostycyzm ;P wiesz o jaki typ "ateistów" mi chodzi..

      Usuń
    2. Ano też racja.

      Mam kilku znajomych, uważających się za ateistów, ale kiedy powiedziałam im o swoim agnostycyzmie ateistycznym, wszyscy wywalili na mnie takie oczy, jakbym nie wiadomo co właśnie powiedziała, także wręcz doskonale wiem o jaki typ chodzi ;)

      Usuń
  2. Ładne życzenia :) Dziękuję i wzajemnie (nie jestem tak utalentowana w składaniu życzeń ;P) :) Czytając dalszą część postu mam wrażenie jakbym była w kościele na kazaniu. Ponad trzygodzinna msza to dla mnie za dużo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny i dojrzały wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadziej, że jak najwięcej wierzących osób Cię przeczyta, by nie zapomnieć, czemu tak naprawdę świętują.
    Wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Poruszasz bardzo poważny problem. Gdzieś między sprzątaniem, gotowaniem i późnej jedzeniem zapominamy, po co to wszystko jest. Jak mawiała moja katechetka, wierzy, nie wierzy, ale żarcie pochlapać trzeba! Bardzo to smutne, że w święta kościoły są pełne wierzących na pokaz, którzy przychodzą nie, żeby spotkać się z Bogiem, ale żeby się pokazać...
    A ateista może obchodzić Wielkanoc, żeby mieć okazję do spędzenia czasu w rodzinnym gronie. W sumie nic w tym złego nie widzę, jeżeli nie udaje, że wierzy. O "ateistach" niewiele wiem, za to wiele słyszę o "wierzących niepraktykujących". Słyszę, ale komplet nie nie rozumiem.
    Wesołych Świąt raz jeszcze! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczerze mówiąc nie lubię w świętach właśnie tej atmosfery, o której pisałaś. Sprzątaj szybciej, tutaj niedokładnie starłaś kurze. Taki "szał" na sprzątanie. Ale przecież nie to jest najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  7. wydaje mi się, że coraz bardziej gubimy sens świąt, skupiając się na sprzątaniu i gotowaniu. Smutne to trochę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Święta straciły na mocy, przestawienie priorytetów.

    OdpowiedzUsuń
  9. A dla mnie...
    pierwsze co przychodzimi do głowy to określenie; Ruchome święto, potem jedna z ksiązek Hemingwaya o tym samym tytule, wiosna...
    Nie czuję tych świąt już tak jak kiedyś, ale nadal staram się je celebrować.

    Ps. Uwielbiam Jerzego Dude Gracza- skończyłam tą samą szkołę co on:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Można Cię jakoś zaobserwować? Bo nie widzę nic takiego tutaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz w swoim prywatnym koncie dodać do obserwowanych link mojego bloga :) Jak dodaje się tą zakładkę aby na blogu można było dodać do obserwowanych ?

      Usuń